Reklama
  • Środa, 23 grudnia 2015 (13:05)

    10 mitów o zdrowym odżywianiu dziecka

Część nieprawdziwych teorii o diecie dzieci tak się zadomowiła w naszej świadomości, że uważamy je za prawdę i staramy się wprowadzać w życie. Sprawdź, które poglądy powinnaś zrewidować.

Reklama

Konsultacja: dr inż. Anna Stolarczyk, dietetyk dziecięcy z Centrum Zdrowia Dziecka. Tekst: Natalia Piotrowska

Wiele błędnych przekonań na temat prawidłowej diety wynosimy z dzieciń- stwa lub z rozmów z „doświadczonymi”, ale niedoinformowanymi koleżankami. Oto kilka najczęściej powtarzanych mitów. Wprawdzie zwykle tkwi w nich ziarno prawdy, ale znacznie lepiej jest znać ją całą!

1. Ciemne pieczywo jest znacznie zdrowsze dla dzieci niż białe.

Każde pieczywo dostarcza organizmowi dziecka białka, węglowodanów, witamin i soli mineralnych. To z mąki z pełnego przemiału zawiera więcej zdrowych składników niż białe. Znajduje się w nim też większa ilość błonnika, który świetnie wpływa na pracę jelit i zapobiega zaparciom.

Jeśli jednak błonnika w diecie jest za dużo, może on powodować usuwanie składników odżywczych (np. żelaza, wapnia), nim zostaną wchłonięte, a u niektórych dzieci nawet wywoływać niestrawność. Dlatego najpierw wprowadź do menu smyka pieczywo jasne, a ciemne – po 2. roku. Potem także na talerzu malca powinny znaleźć się różne rodzaje chleba (graham, razowy), a czasem też pszenna bułka.

2. Szpinak ma dużo żelaza, więc smyk powinien go jadać jak najczęściej.

Przez wiele lat rzeczywiście tak sądzono. Dziś jednak ten pogląd uważa się za błędny. Wprawdzie szpinak zawiera sporo tego pierwiastka, ale nie więcej niż inne produkty.

Większą ilość żelaza znajdziemy choćby w wołowinie, żółtkach jaj, boćwinie, rodzynkach. Poza tym, szpinak zawiera kwas szczawiowy, którego nadmiar może powodować stopniowe odwapnienie kości, dlatego powinno się go jadać nie częściej niż raz w tygodniu.

3. Jogurty owocowe są zdrowsze niż naturalne, ponieważ zawierają owoce.

Najlepszy dla dziecka jest jogurt naturalny. Wspomaga on trawienie, przyspiesza powrót do zdrowia po kuracji antybiotykowej (dzięki zawartości dobrych bakterii), dostarcza białka i wapnia.

Tymczasem przeciętny jogurt owocowy zawiera także cukier, sztuczne aromaty i barwniki, a zawartość owoców jest w nim znikoma. Możesz jednak zrobić maluchowi zdrowy przysmak, dodając do jogurtu naturalnego zmiksowane owoce.

4. Najmłodsi powinni jadać jajka ugotowane na miękko.

Dziecku nie należy serwować jajek lekko ściętych (ani tym bardziej surowych, np. kogla-mogla) ze względu na ryzyko zakażenia salmonellą. Choć jajko na miękko rzeczywiście jest najlepiej przyswajalne przez organizm, bezpieczniej serwować szkrabowi jaja ugotowane na twardo.

Maluch może poznać ich smak już w 7. miesiącu. Wtedy jajko można dodać do zupki lub przyrządzić z niego dobrze ściętą jajecznicę na parze. Zalecana ilość jaj w diecie małego dziec- ka to 3-4 sztuki tygodniowo (w tę porcję należy także wliczyć jajka dodawane do klusek i naleśników).

5. Zdrową marchewkę można jeść bez żadnych ograniczeń.

Umiar należy zachować we wszystkim – w jedzeniu marchewki także. Rzeczywiście ma ona wiele zalet. Zawiera m.in. duże ilości beta-karotenu, który korzystnie wpływa na wzrok i odporność organizmu, a także na koloryt i stan skóry.

Jeśli jednak tego składnika jest w diecie za dużo (np. dziecko często pija soczek marchewkowy i co dzień jada zupki z dodatkiem marchwi), efektem może być tzw. żółtaczka karotenowa. Wątroba dziecka nie daje sobie wtedy rady z przerobieniem zawartego w warzywie karotenu i jego nadmiar odkłada się w skórze malucha, nadając jej żółtawy odcień. Na szczęście po zmianie diety żółtaczka ustępuje.

Podając dziecku marchew, warto wybierać okazy pochodzące ze sprawdzonego źródła. Marchew, tak jak inne warzywa korzeniowe, gromadzi bowiem związki zawarte w glebie, które mogą być szkodliwe dla dziecka. Trzeba też pamiętać, że aby organizm mógł skorzystać z zawartych w niej witamin, marchew należy podawać z odrobiną tłuszczu, np. masła, oliwy.

6. Każda woda mineralna jest zdrowa dla niemowlęcia.

Większość wód mineralnych nie nadaje się dla dzieci w 1. roku życia. Zawierają zbyt dużo soli mineralnych, które mogą obciążać niedojrzałe nerki malucha i podrażniać delikatny żołądek.

Niemowlę powinno pić wyłącznie wodę niskomineralizowaną lub źródlaną (zawartość składników poniżej 500 mg/l), o niskiej zawartości sodu (poniżej 20 mg/l), przeznaczoną dla najmłodszych. Warto, by posiadała atest Państwowego Zakła du Higieny i była rekomendowana przez Instytut Matki i Dziecka lub Centrum Zdrowia Dziecka.

Jeśli na wodzie nie jest napisane, że można ją podawać niemowlęciu prosto z butelki, trzeba ją przegotować.

7. Posiłki małego dziecka powinny zawierać jak najmniej tłuszczu.

Maluch do 3. roku życia potrzebuje tłuszczu, aby mógł się prawidłowo rozwijać. Dlatego ilości masła czy olejów roślinnych w jego diecie nie wolno ograniczać.

W jadłospisie smyka nie powinno zabraknąć przede wszystkim tłuszczów nienasyconych zawierających tzw. NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe). Biorą one udział w budowie wszystkich tkanek organizmu, a zwłaszcza układu nerwowego.

Znaleźć je można w olejach roślinnych (np. oleju rzepakowym).

Jednak maluchowi niezbędne są też tłuszcze nasycone, znajdujące się w produktach pochodzenia zwierzęcego (mleku, mięsie, jajach). Towarzyszy im zwykle cholesterol, który organizmowi szkraba jest potrzebny, gdyż bierze udział w tworzeniu kwasów żółciowych w wątrobie, wydzielaniu hormonów, a także chroni włókna nerwowe.

Masło i tłuszcze roślinne należy dodawać do zupek i jarzynek (1 łyżeczkę na porcję) oraz używać do smarowania pieczywa. Ważne jest zachowanie właściwych proporcji – dziecko powinno jeść chude mięso, wędliny, morskie ryby, półtłuste mleko i jego przetwory, ale dla równowagi do sałatek i surówek należy mu dodawać zdrowe tłuszcze roślinne.

Po 3. roku życia do diety dziecka można wprowadzić miękkie, „kubkowe” margaryny wysokiej jakości, a także orzechy i nasiona (np. dyni, słonecznika), cenne ze względu na skład zawartych w nich tłuszczów.

8. Zupa ugotowana przez mamę jest zdrowsza niż ta gotowa ze słoiczka.

Domowa zupka jest dobra, o ile do jej ugotowania wykorzystasz składniki wysokiej jakości i połączysz je ze sobą w odpowiednich proporcjach.

Dobrze przyrządzone danie własnej roboty ma zaspokoić nie tylko głód malucha, ale i zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Najlepiej, by warzywa pochodziły z zaprzyjaźnionej działki lub gospodarstw ekologicznych (wtedy jest szansa, że były hodowane bez szkodliwych środków ochrony roślin, sztucznych nawozów, a w przypadku mięsa – sztucznych pasz).

Muszą też być przygotowane tak, by nie straciły cennych witamin i składników mineralnych. Przyrządzenie pożywnej potrawy dla niemowlęcia nie jest więc proste. Tymczasem dania ze słoiczków spełniają wszystkie te wymagania.

Są zdrowe, dobrze skomponowane, dostosowane do potrzeb żywieniowych dziecka w danym wieku. Do ich przyrządzenia wykorzystuje się wyłącznie surowce z upraw ekologicznych, a każdy etap produkcji podlega ścisłej kontroli.

9. Malec, który nie jada owoców, powinien pić jak najwięcej soków.

Soki to rzeczywiście pewna alternatywa dla świeżych owoców, ale nie mogą zdominować diety dziec ka. Choć są bogate w składniki mineralne i witaminy (np. C, która korzystnie wpływa na odporność organizmu), nie brakuje w nich także cukrów (naturalnie występujących we wszystkich owocach).

Dlatego soki pite w nadmiarze mogą przyczynić się do rozwoju próchnicy i nadwagi czy osłabiać apetyt malucha. Z tego powodu niemowlę powinno wypijać 100-150 ml soku dziennie, a starsze dziecko około 150-200 ml. Dzieciom do 3. roku należy serwować soki dla niemowląt lub zrobione w domu.

10. Niemowlę najchętniej jada obiadki, które są przyprawione.

Tak dzieje się tylko wtedy, jeśli je do tego przyzwyczaisz. Dorośli, kierujący się troską o apetyt i gusta kulinarne pociechy, niepotrzebnie doprawiają potrawy.

Tymczasem smyk nie zna smaku soli i pieprzu, więc naturalny smak warzyw czy mięsa jest atrakcyjny, nawet jeśli tobie wydaje się mdły.

Specjaliści uważają, że potraw dla dzieci w ogóle nie należy solić. Sól obciąża nerki, pogarsza przyswajanie wapnia i w przyszłości może być przyczyną nadciśnienia.

Niezdrowe jest także dodawanie gotowych mieszanek przypraw. Jeśli chcesz uszlachetnić smak dziecięcego obiadku, dodaj do niego naturalne zioła (na początek natkę pietruszki i koperek, a potem także majeranek i bazylię).

W to wierzą (prawie) wszyscy!

● Przynajmniej jeden gorący posiłek . Przekonanie to od najmłodszych lat wpajały nam nasze mamy i babcie. I miały rację! Zdaniem ekspertów dla żo łądka i całego układu pokarmowego człowieka ważne jest bowiem, by jeden posiłek dziennie stanowiło danie gotowane lub przyrządzane na gorąco.

Posiłki na ciepło są niezwykle ważne zwłaszcza jesienią i zimą, gdy organizm potrzebuje ogrzania. Jeśli maluszek przemoczy nogi lub przemarznie na dłuższym spacerze, ciepła zupa lub herbata pomogą uchronić smyka przed przeziębieniem.

Więcej na temat:dziecko | dzieci | Dziecko | maluch | 'Maluch' | "Maluch" | centrum

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.