Reklama
  • Czwartek, 17 stycznia 2013 (11:58)

    Gdy konieczny jest antybiotyk

Maluch szybciej wydobrzeje, jeśli będzie go dostawał zgodnie z zasadami. Lek zadziała wtedy tak, jak trzeba.

Gdy dziecko nie ma gorączki, nie musi leżeć w łóżku, choć wciąż bierze leki.

Niektóre mamy boją się antybiotyku jak ognia, inne wierzą, że tylko on sprawi, że dziecko szybko wyzdrowieje. Jedno nie ulega wątpliwości.

Reklama

Gdy lekarz zaleci podawanie go maluchowi, musimy zrobić wszystko, by działał bez przeszkód. Jeśli bowiem lek nie zniszczy wszystkich bakterii, jest prawdopodobne, że uodpornią się one na ten specyfik.

Gdy dziecko dostanie go kiedyś po raz kolejny, leczenie nim może nie być skuteczne. Poza tym, antybiotyk zawsze ma działanie uboczne. Dlatego lepiej, aby nie trzeba było powtarzać kuracji.

Jak podawać, by nie osłabić działania

Pediatra powie ci, jak duże podawać dawki, ile razy dziennie, na czczo czy po jedzeniu. To ważne, bo prawidłowe dawkowanie leku wpływa na jego skuteczność.

Nic na oko

Dzieci dostają zwykle antybiotyki w postaci zawiesiny, którą należy odmierzać miarką lub jednorazową strzykawką. Nie wlewaj leku do szklanki z wodą. Jeśli maluch nie wypije wszystkiego, nie będziesz wiedziała, czy przyjął całą dawkę.

Do popijania tylko przegotowana woda

Nie nadają się do tego celu soki cytrusowe i mleko, bo zawarte w nich sole mineralne (zwłaszcza wapń w mleku) ograniczają wchłanianie leku. Z tego samego powodu należy zachować przynajmniej godzinny odstęp między podaniem antybiotyku a posiłkiem mlecznym.

Jeżeli przegapisz porę

Gdy zorientujesz się w ciągu godziny, podaj lek jak najszybciej, a następne dawki odpowiednio przesuń. Przy większym opóźnieniu już nie próbuj nadrobić czasu. Pomiń tę dawkę i daj kolejną zgodnie z zaleceniami.

Gdy maluch zwymiotuje lek

Jeżeli stanie się to w ciągu godziny od zażycia, należy podać drugą dawkę. Jest prawdopodobne, że nie zdążył się jeszcze wchłonąć. Przy większym odstępie nie ma takiej potrzeby.

Co zrobić, aby uniknąć skutków ubocznych

Antybiotyki unieszkodliwiają bakterie chorobotwórcze. Przy okazji niszczą też te pożyteczne, które żyją w jelitach dziecka i wspomagają trawienie oraz wchłanianie substancji odżywczych, umożliwiają wytwarzanie niektórych witamin (np. K i B12). Objawem niedoboru tych bakterii mogą być problemy trawienne, takie jak nudności, wzdęcia, biegunki, zaparcia.

Uzupełniaj dobre bakterie

Wraz z antybiotykiem pediatra zaleci podawanie probiotyku (jeśli zapomni, przypomnij mu o tym). To preparat zawierający żywe kultury bakterii jelitowych.

Będziesz go podawać w trakcie kuracji antybiotykowej (należy zachować przynajmniej godzinny odstęp od antybiotyku) i przez dwa tygodnie po zakończeniu leczenia.

Dodatkowo możesz kupować dziecku jogurty naturalne i kefiry. W nich też są dobroczynne bakterie.

Zapobiegaj pleśniawkom

Narażone na nie są najczęściej niemowlęta. Po podaniu antybiotyku (w zawiesinie) przetrzyj maluchowi delikatnie dziąsła wilgotną szmatką. Starsze dziecko poproś, aby wypłukało buzię wodą (samo popicie leku to za mało).

Kiedy można dziecko uznać za zdrowe

Zwykle po 2-3 dniach podawania antybiotyku gorączka ustępuje i dziecko wygląda na zdrowe. Odzyskuje humor i chęć do zabawy. To tylko pozory, bo część chorobotwórczych bakterii wciąż jest aktywna.

Jeżeli antybiotyk odstawisz wcześniej, znów zaczną się namnażać i choroba wróci z nową siłą. Musisz podawać lek tak długo, jak przepisał to lekarz (zazwyczaj 7-10 dni).

Nie za wcześnie do przedszkola

Lekarz go zaleca, bo...

Choroba i antybiotykoterapia osłabiają odporność. Dlatego pozwól, by dziecko powoli wracało do codziennej aktywności. Jeżeli pogoda dopisuje, możecie wyjść na spacer (także w czasie leczenia), jednak nie pozwól, by spragniony ruchu maluch biegał do utraty tchu.

O ile to możliwe, zostań z nim w domu jeszcze kilka dni po zakończeniu antybiotykoterapii.

Zasada jest prosta: antybiotyk jest skutecznym lekiem przy chorobie bakteryjnej. Nie działa na wirusy, a to one wywołują większość infekcji (powyżej 70 proc.).

Antybiotyk przepisywany jest od razu np. przy anginie, zapaleniu ucha, bo to choroby bakteryjne. Przy zwykłym przeziębieniu nie jest potrzebny.

Czasem jednak pediatra zaleca go na wszelki wypadek. Tak zwykle dzieje się, gdy zainfekowane jest niemowlę, bo ma ono słabo ukształtowany system odpornościowy i lekarz obawia się powikłań.

Podobnie będzie ze starszym dzieckiem, o którym wie, że każdą infekcję wirusową kończy bakteryjną.

Nasz ekspert

Czasem potrzebne są dodatkowe badania

Jeżeli objawy są niejednoznaczne i lekarz nie ma pewności, czy infekcja ma podłoże bakteryjne, może zlecić wykonanie poziomu CRP we krwi.

Bardzo duży wzrost CRP wskazuje na chorobę wywołaną przez bakterie. Przepisuje wtedy antybiotyk, który działa na wiele szczepów bakterii.

Gdy mimo zastosowanego leczenia choroba się przedłuża, wykonuje się badanie wydzieliny, np. z nosa czy gardła na posiew bakteryjny lub badanie moczu na posiew oraz antybiogram.

Badania te umożliwiają identyfikację patogenu (bakterii), który chorobę wywołał, i dobranie antybiotyku, na który określona bakteria jest najbardziej wrażliwa.

Tekst: Iwona Milewska, konsultacja: lek. med. Anna Krysiukiewicz-Fenger, pediatra

Olivia

Zobacz również

  • Niektóre mamy twierdzą, że podawanie niemowlęciu smoczka uspokajacza może zniechęcić maluszka do ssania piersi. Zapy taliśmy naszego redakcyjnego eksperta, czy rzeczywiście jest takie ryzyko. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.