Reklama
  • Czwartek, 6 czerwca 2013 (08:26)

    Jak zwalczyć problem z napięciem mięśniowym u niemowląt

U niektórych niemowląt mięśnie naprężają się zbyt mocno, u innych natomiast bywają za wiotkie. Podpowiadamy, co zrobić, by wszystko wróciło do normy.

Turlanie na wielkiej dmuchanej piłce to jedno z ćwiczeń polecanych dzieciom przy nadmiernym napięciu mięśniowym. Efekty zauważa się już po kilku tygodniach.

U coraz większej liczby niemowląt rozpoznaje się kłopoty z prawidłowym napięciem mięśniowym. Dlaczego? Po pierwsze, rodzi się więcej bliźniąt, wcześniaków i dzieci z ciąż zagrożonych, a te maluchy mają większą skłonność do tego typu zaburzeń.

Reklama

Poza tym rodzice są bardziej świadomi, więc szybciej zgłaszają się z pociechami do specjalisty.

I bardzo dobrze! Od prawidłowego napięcia mięśniowego zależy bowiem rozwój ruchowy dziecka: opanowanie przez nie umiejętności siedzenia, wstawania, chodzenia, chwytania przedmiotów, a w przyszłości także rysowania czy pisania. Dlatego warto być czujnym: w porę wykryty problem dzięki rehabilitacji może zniknąć i nie doprowadzi w przyszłości do przykrych konsekwencji.

Co jest naturalne, a co nie?

Zdjęcie

dr n. med.  GRAŻYNA BANASZEK, Neurolog Dziecięcy /Mat. Redakcyjne
dr n. med. GRAŻYNA BANASZEK, Neurolog Dziecięcy
/Mat. Redakcyjne

Dzieci zazwyczaj rodzą się z podwyższonym napięciem mięśniowym w niektórych grupach mięśni, co jest całkowicie naturalne. Noworodek ma zgięte nóżki, rączki i mocno zaciśnięte piąstki.

W takiej pozycji układał się bowiem w brzuchu mamy, więc po porodzie postępuje podobnie. Neonatolog uzna więc taką przykurczoną postawę malucha za normę i może przyznać mu maksymalną liczbę punktów w skali Apgar.

Ale nawet jeśli maleństwo zaraz po urodzeniu ma odpowiednie napięcie mięśniowe, problemy mogą pojawić się później.

Jeżeli smyk często napina ciałko, wyginając je w łuk, prostuje nóżki i przeraźliwie płacze, może mieć wzmożone napięcie mięśni. Jeśli natomiast ciałko dziecka jest wiotkie, maluch jest bezwładny, „przelewa się” przez ręce, może to świadczyć o obniżonym napięciu mięśniowym. Każda z powyższych sytuacji wymaga konsultacji neurologa i rozpoczęcia rehabilitacji.

Zaburzenia związane ze wzmożonym lub też obniżonym napięciem mięśniowym mogą dotyczyć u brzdąca np. tylko rączek lub nóżek albo wyłącznie jednej strony ciała (np. lewej rączki i lewej nóżki). Czasem jednak obejmują całe ciało dziecka. Bez względu na to, czy problemy malca są mniej, czy bardziej widoczne, nie wolno ich bagatelizować. Świadczą bowiem o tym, że układ nerwowy smyka nie działa prawidłowo, co może opóźnić u niego rozwój niektórych umiejętności.

Obserwuj uważnie swojego szkraba

Aby w porę zauważyć wszelkie nieprawidłowości w pracy mięśni maleństwa, warto uważnie obserwować zachowanie dziecka. Maluchy z obniżonym napięciem mięśniowym zwykle są ospałe, spokojne i prawie nie płaczą.

Niemowlęta ze wzmożonym napięciem mięśni wręcz przeciwnie: są nerwowe, płaczliwe, trudno je wyciszyć, często prężą się, wyginają oraz prostują nóżki. Dlatego nierzadko pierwsze objawy wzmożonego napięcia mięśniowego bywają mylone z kolką. Usypia to czujność rodziców, którzy dopiero po kilku miesiącach orientują się, że powodem niepokoju u dziecka wcale nie są gazy i wzdęcia. Jednak w miarę jak brzdąc rośnie, do pierwszych sygnałów nieprawidłowości dołączają kolejne objawy.

Oto lista zaburzeń ruchowych ułożonych w takiej kolejności, w jakiej mogą się pojawiać (patrz też: ramka na stronie obok). Powinny one zwrócić twoją uwagę.

Maluch ułożony na plecach ledwo rusza nóżkami, słabo je zgina. Dziecko bardzo często układa się z nogami wyprostowanymi, które ponadto mają tendencję do krzyżowania się.

Maluszek asymetrycznie porusza kończynami (szczególnie rączką). Niedowładną rękę trzyma zaś zaciśniętą w pięść. Brzdąc nie potrafi przesunąć rączki do środkowej linii ciała, co uniemożliwia mu przełożenie zabawki z rączki do rączki oraz wkładanie paluszków do buzi.

Maluch nie obraca się sam na brzuch, a położony na nim głośno protestuje. Widać wyraźnie, że źle się czuje w takiej pozycji. Podczas leżenia na brzuszku dziecko cofa łokcie, czasem pręży ręce, opierając się na piąstkach, pręży nogi, podnosi głowę poprzez napięcie mięśni karku.

Gdy nauczy się obracać, zawsze robi to za pomocą sprawnej części ciała i zawsze obraca się na tę samą „chorą” stronę. W ciężkich przypadkach podczas przetaczania się brzuch, tułów i nogi dziecka pozostają w jednej linii.

Maluszek nie potrafi unieść się do raczkowania ani wykonać naprzemiennych ruchów nóżkami.

Początkowo maleństwo nie jest w stanie samo unieść główki, co nie stanowi powodu do niepokoju. To się zmieni, kiedy skończy dwa miesiące: trzymane pionowo będzie próbowało unieść głowę.

Dlaczego smyk ma kłopoty?

Przyczyny nieprawidłowego napięcia mięśniowego mogą być różne. Zaburzenia tego typu często obserwowane są u noworodków z niską masą urodzeniową (zwłaszcza u bliźniąt), z długo utrzymującą się żółtaczką lub też niedotlenieniem okołoporodowym.

W grupie zwiększonego ryzyka znajdują się też dzieci, których matki cierpią na choroby krążenia, tarczycy lub nerek oraz u których w czasie ciąży wystąpiły powikłania, np. krwawienia, anemia lub też nadciśnienie.

Powodem zaburzeń funkcjonowania układu nerwowego u dziecka mogą być również infekcje intymne w czasie ciąży i porodu. Ich przyczyną jest flora bakteryjna, która znajduje się w drogach rodnych przyszłej mamy. Dlatego należy leczyć wszelkie stany zapalne. Jeśli podczas ciąży miałaś częste infekcje dróg rodnych, zwróć większą uwagę na zachowanie dziecka i jego rozwój ruchowy.

Neurolog pilnie potrzebny

Jeśli zaobserwowałaś u swojego dziecka któreś z wymienionych wcześniej objawów, jak najszybciej powinnaś zgłosić się z malcem na konsultację do neurologa dziecięcego. Specjalista dokładnie zbada maleństwo.

Jeżeli oceni, że smyk nie rozwija się prawidłowo, skieruje go na USG przezciemiączkowe. Badanie to jest bezpieczne i bezbolesne dla dziecka, a pozwala odnaleźć przyczynę zaburzeń w pracy mięśni u malucha. W razie potrzeby lekarz zaleci też malcowi rehabilitację pod okiem terapeuty.

Trzeba wykorzystać fakt, że mózg niemowlęcia ciągle się rozwija. Dzięki ćwiczeniom można tak przeorganizować jego pracę, by między komórkami nerwowymi powstały nowe połączenia i aby został przywrócony właściwy sposób przekazywania bodźców. Jego efektem będzie prawidłowe napięcie mięśniowe.

Do usprawniania ruchowego małych dzieci zazwyczaj stosuje się metodę Vaclava Vojty oraz Berty i Karela Bobathów. Bez względu na to, według której z nich będzie rehabilitowane twoje dziecko (decyzję w tej sprawie podejmuje neurolog po konsultacji z rodzicami), aby ćwiczenia przyniosły efekty, niezbędne jest zaangażowanie z twojej strony.

Rehabilitant pokaże ci, w jaki sposób możesz samodzielnie rehabilitować malca w domu. Zwykle wystarczy ćwiczyć z dzieckiem 3-4 razy dziennie po 5-10 minut. Warto być systematycznym i wytrwałym: nagrodą będzie pełna sprawność ruchowa brzdąca.

Powiedz o tym pediatrze

Pewne objawy mogą świadczyć o nadmiernym lub obniżonym napięciu mięśniowym. Dlatego skonsultuj się z lekarzem, jeśli twój maluch:

Skończył miesiąc: masz trudności z ubraniem dziecka, bo jego rączki czy nóżki zbyt napięte (lub wiotkie); mocno wygina ciałko i odchyla główkę do tyłu; leżąc na plecach, układa się w jedną stronę jak rogalik; jest nerwowy, podczas jedzenia napina się i pręży.

Ma trzy miesiące: nie jest w stanie utrzymać główki, bo ma zbyt wiotkie mięśnie szyi – gdy podciągasz go do siedzenia, główka mu opada; na dźwięk głosu albo dotyk może reagować bardzo gwałtownie (np. krzyczy, napina się, drżą mu rączki) albo przeciwnie: nie reaguje wcale, jakby ich nie zauważył; nie przygląda się zabawkom, nie próbuje ich chwytać.

Skończył sześć miesięcy: nie obraca się z pleców na boki ani na brzuszek;

Nadal ma mocno zaciśnięte piąstki i zazwyczaj przytrzymuje w rączce kciuk; napina stopy i układa paluszki jak baletnica (opuszcza je w dół), nie próbuje się nimi bawić.

Zdaniem specjalisty

Zarówno w przypadku nadmiernego, jak i obniżonego napięcia mięśniowego ważne jest jak najszybsze rozpoczęcie rehabilitacji: zanim nieprawidłowości utrwalą się na tyle mocno, by nie mogły być już skorygowane. Ale nawet jeśli pewne zaburzenia zostaną wykryte dopiero w wieku szkolnym, też warto wykonywać z dzieckiem ćwiczenia.

Mam dziecko
Więcej na temat:U | z | problem | maluch | dziecko | dzieci | zaburzenia

Zobacz również

  • Małe dzieci są bardzo wrażliwe na to, co dzieje się w ich układzie pokarmowym. Jak je karmić, by nic im nie dolegało? Wyjaśniamy! więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.